Menu

Cogito ergo Polonus Sum

Proste jak budowa cepa.

Analiza # Bezkrytyczność mainstreamu, a edukacja

cepolonussum

 

Wszyscy znamy zabawę w głuchy telefon. Dopóki zabawa owa służy nawiązywaniu pozytywnych relacji między ludźmi, oraz demaskowaniu mechanizmu powstawania plotki, a więc dopóki jest zabawą-eksperymentem , to możemy mówić o edukacji. Gorzej gdy, ów mechanizm wyposażony w precyzyjne słowa klucze, zwane nowomową, wykorzystamy do budowania grupy nazywanej kiedyś "sektą", a obecnie mainstreamem. Zjawisko jest dość zabawne, gdyż, bardzo mocno zakorzenione w środowisku oświatowym. Fundamentem tego zjawiska jest lęk przed oskarżeniem o obniżone IQ, względnie "oszołomstwo", a miernikiem tego IQ ma opanowanie powierzchownej nowomowy, która nie ma nic wspólnego ze zrozumieniem czegokolwiek i kogokolwiek.

Jeżeli kandydat na uczestnika mainstreamu, spotykając członka tej sekty, ma do wyboru:

Słuchając argumentacji członka, zgodzić się z nowomową, bez najmniejszego zrozumienia kwestii. Co gwarantuje kandydatowi przyjecie do sekty lub nie zgodzić się i być narażonym na ciche wykluczenie z prawdopodobną łatką oszołoma, tudzież dziwaka itp.

 

Motywy działania osób wstępujących do mainstreamu są różne, jednak uważam, że najczęściej jest to konformizm i oportunizm, podbudowany lękiem.

Gdy taka lękliwa osoba stanie się, aktywnym członkiem tego nurtu, to bez wątpienia będzie powtarzała również te slogany-klucze mainstreamowe, zwane nowomową, których nikt nie jest w stanie zrozumieć i co charakterystyczne dla takiego mechanizmu głuchego telefonu. Nie ma znaczenia zrozumienie co źródło nowomowy, chce powiedzieć, ważne jest, aby dotarło to do jak największej grupy społeczeństwa. Wyobraźmy sobie rzekę, której koryto "główny nurt" jest wyznaczane przez miejsca w podłożu, które są najsłabsze "lękliwe". Aby nie przedłużać, możemy powiedzieć, że jest to fascynujące zjawisko, jednak ze względu na możliwości jakie rozwojowi tego zjawiska stwarzają media.

 

Przyzwalające milczenie może, przy odpowiedniej konstrukcji psychicznej, stać się mechanizmem przysłowiowego prania mózgu, czyli zastępowania wartości, nowomową, czyli kupą frazesów i sloganów.

 

Co zrobić, aby nie robić sobie wody z mózgu?

© Cogito ergo Polonus Sum
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci